Kwak

Piwo, które postanowiłem podarować sobie z okazji imienin (i które notabene jest mi bardzo bliskie, jeśli chodzi o nazwę).
Najbardziej znane jest chyba z powodu specyficznej szklanki w kształcie smukłej klepsydry z kulistym dnem, w której zwykło się je pić, a która powstała jako pewne udogodnienie dla woźniców (kształt szklanki umożliwiał umieszczenie jej w uchwycie na dorożce).
Szkło to jest na tyle atrakcyjne dla turystów (i nie tylko), że aby zamówić je w belgijskim lokalu, należy oddać barmanowi w zastaw swój but. Nie dziwię się, taki piwny artefakt sam postawiłbym na honorowym miejscu 🙂

Pauwel Kwak [Brouwerij Bosteels]
=> belgijski ale dubbel (ewentualnie Belgian strong ale)
=> alkohol: 8,4%, ekstrakt: ?
=> skład: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel, cukier, przyprawy

Barwa niezwykle elegancka: trochę jasny brąz, a trochę ciemny bursztyn, to wszystko uwieńczone rubinowym odcieniem, aż chce się podziwiać.
Piana dosyć gęsta, lekko kremowa, zbudowana z drobnych pęcherzyków, w miarę silnie oblepia szkło, po opadnięciu zostawia koronkę.

12029046_730207670418035_168123764_n

Etykieta ładna, styl klasyczny, zdjątko i autograf pana Kwaka. Mam wrażenie, że przede mną stoi kawał piwnej historii Belgii (podejrzewam, że dokładnie takie wrażenie powinienem mieć).

Aromat bardzo wyraźny, dużo estrów, nuty chlebowe, coś korzennego oraz alkohol.
Smak – wytrawny, lecz z umiarem; nuty słodowe, goździkowe, chwilę później słodycz – wręcz zalepiająca, czule otulająca każdy milimetr języka. Moc owoców, jest to pierwsze belgijskie piwo, w którym tak wyraźnie wyczuwam jabłka i brzoskwinie, CUDO.

Na końcu ciepłe, alkoholowe uderzenie i odrobina goryczy. Szlachetna alkoholowość, początkowo dobrze zamaskowana, po przełknięciu stanowczo rozgrzewa w gardle.
Po ogrzaniu wyszło trochę diacetylu, ale nie dość, że tylko raz i tylko przez moment, to jeszcze przybrał smak subtelnego toffi, nie mógłbym się przyczepić nawet, gdybym chciał.

Jest to zdecydowanie jedno z najlepszych i najciekawszych belgijskich piw, jakie degustowałem, pozycja obowiązkowa!

PS Piwo warzone jest podobno według oryginalnej receptury Pauwela Kwaka z 1791 roku.

_______________________
  • Ocena: 8/10
  • Cena: około 10 zł
_______________________________________________________
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s