Do trzech razy sztuka

Piwo, do którego lubię wracać, ze względu na kuszącą etykietę, ale nie tylko.

Bardzo ciekawie się złożyło, albowiem jest to moja trzecia degustacja owego trunku (lubię do niego wracać, lecz nie wracam często, żeby nie narazić się na rutynę 😉 ). Od pierwszego spróbowania jest on moim ulubionym dziełem browaru Cornelius. Dlaczego? O tym już za sekundę.

Triple Blond [Browar Cornelius (Sulimar)]
⇒ Belgian Ale – Tripel Blonde
⇒ alkohol: 8%, ekstrakt: 18,1%
⇒ skład: woda, słód pilzneński, wiedeński i pszeniczny; chmiele Marynka, Lubelski i Cascade; skórka pomarańczy, zmielone ziarna kolendry, drożdże.

Etykieta przedstawia trzy drobne blondyneczki, co stanowi jasny komunikat – BIERZ.
Nawiązanie grafiki do stylu jest wybitnie pomysłowe, ponadto sama nazwa piwa jest swoistą grą słowną.

triple blond

Barwa, jak nie patrzeć, ciemnopomarańczowa, powoli wpadająca w brąz, mętna. O pianie mogę powiedzieć tylko tyle, że po kilku chwilach została z niej jedynie cieniutka, śnieżnobiała obręcz.
W zapachu główną rolę odgrywają banany, otoczone przez brzoskwinie (i cytrusy także). Guma balonowa jest półprofesjonalnie maskowana przez alkohol.

Smak? Wyraźny słód pszeniczny i to mi się bardzo podoba. Przed nami jawi się słodycz oraz cała estrowa paleta smaków: nie tylko wspomniane banany i brzoskwinie, ale także gruszki! Posmak połączenia kolendry z pomarańczą jest świetny. Z oddali dobiegają akcenty korzenne, goździkowe, również przyprawowe.

Napój jest treściwy, alkohol naturalnie wyczuć się da bez większego wysiłku, aczkolwiek współgra on z całością raczej harmonijnie. Jest tylko jedno ale – ta alkoholowość niebezpiecznie balansuje na granicy fajny alkohol/bimber.
Wydaje mi się, że im dłużej sączę to piwo, tym jego smak staje się bardziej zbalansowany.

Nie jest to co prawda w stu procentach zgodny ze stylem, rasowy (BELGIJSKI I KUPIONY W BELGII) tripel, ale skłamałbym pisząc, że jest on wadliwy/zły/niedobry. Wprost przeciwne, taka wersja, pod pewnymi względami nieco bardziej lajtowa, może zapobiec szybkiemu zniechęceniu się osób obcujących z tym stylem po raz pierwszy.

♦ 4 Non Blondes – What’s Up
(skojarzenie muzyczne nie dość, że przewrotne, to jeszcze paradoksalne)

_______________________
  • Ocena: 7/10
  • Cena: około 4 zł
_______________________________________________________
Reklamy

5 thoughts on “Do trzech razy sztuka

  1. „Jest tylko jedno ale – ta alkoholowość niebezpiecznie balansuje na granicy fajny alkohol/bimber.” – tylko jedno „ale”? chyba chciales naskrobac „jest tylko jeden ale”… ale od razu informuje – ale to piwko górnej fermentacji przygotowywane z udziałem drożdży Saccharomyces cerevisiae (czy jakos tak). I na swiecie jest wiecej tego typu browarkow, a ty napisales ze jest tylko jeden taki styl… no moze belgian ale w corneliusie jeden ale ogolnie jest wiecej. pzdr

    Polubienie

      1. No juz widze, dzieki za wyjasnienie. Zastanawiam sie czy cornelius planuje cos nowego w tym roku? Zmiana etykiety to jednak zadna zmiana, czekam na nowe piwska.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s