Rozwodnione słody, ale i tak jest fajnie

Piwo, które piłem już niejednokrotnie, lecz w warunkach, w których nie miałem czasu dokładnie skupić się na odczuciach smakowych. Wybrałem właśnie je, głównie między innymi z powodu smutnego brzęczenia wydobywającego się z portfela, jednocześnie mając świadomość, że piwa średniopółkowe z tego browaru naprawdę mocno trzymają poziom.

Kormoran Ciemny [Browar Kormoran]
⇒ ciemne owsiane
⇒ alkohol: 4,5%, ekstrakt: 12,5%
⇒ woda, słody jęczmienne (jasne, 3 rodzaje słodów karmelowych, prażony, palony), płatki owsiane (19%), chmiel Cascade

Na etykiecie majestatycznie prezentuje się tytułowy kormoran, dumnie prężący skrzydła w blasku zachodzącego słońca – w kategorii „etykiety przyrodnicze” ten egzemplarz znalazłby się w TOP10.

12092163_974037045988846_24263958_n

Barwa: ciemnobrązowa, pod światłem ujawniają się też rubinowe refleksy. Piana beżowa, średnioobfita.
Aromat wybitnie słodowy, naszpikowany szlachetną palonością i karmelem, dodatkowo umiarkowanie mocna kawowość. Cytrusowe nuty Cascade’a idealnie dopełniają feerię zapachów. Jest coś jeszcze, ale było to tak subtelne i chwilowe (a może całkowicie subiektywne?) odczucie, że na chwilę obecną sam nie jestem jego pewien: zapach wanilii.

Smakowo przedstawia się naprawdę zacnie: na starcie mnóstwo nut palonych, karmel dominuje, jednocześnie przeplatając się z kawą (a może i z… capuccino? (a może to znowu ta „wanilia”?)).

Co więcej, temu wszystkiemu nieustannie towarzyszy nieznaczna gorycz oraz intensywna świeża cytrusowa (a nawet kwiatowa!) chmielowość, a jako że Cascade należy do moich ulubionych chmieli – RADUJE SIĘ MOJE PODNIEBIENIE.
No ale…
Radość powoli i stopniowo opada, bowiem uzmysłowiłem sobie, że wszystkie te niuanse smakowe podszyte są znaczną wodnistością… Nie razi ona wcale jakoś nadzwyczajnie, a może wprost przeciwnie? Piwo miało być lekkie, sesyjne – i jest?
Odnoszę jednak wrażenie, że owy Kormoran byłby lepszy, gdyby cechował się ciut większą treściwością – w końcu rozwodnione słody nie pozwalają odczuć pełni bogactwa smaku.
Jeśli chodzi o owies: występuje pewna aksamitność, aczkolwiek wybitnie przeciętna.

Ale bez przesady, nie ma co dramatyzować – piwo jest bardzo przyjemne, lekkie, całkiem fajnie złożone pod względem smakowym – a wodnistość równie dobrze może stać się zaletą – napój po prostu dobrze wchodzi 😉

♦ Pink Floyd – Dark Side Of The Moon
(ale niekoniecznie ciemna strona browaru Kormoran!)

_______________________
  • Ocena: 7,5/10
  • Cena: około 4 zł
_______________________________________________________
Reklamy

3 thoughts on “Rozwodnione słody, ale i tak jest fajnie

  1. dobrze wchodzi to wojak albo lekkie szendi. Po ciemnych piwach nie spodziewaj sie powerade’a (takie jest moje zdanie, to jest na jesien albo zime, tak samo jak porter i te inne ciemne. Dlatego wodnistosc jest wada, musisz to przyznac. Kormoran to dobry browar. tylko etykiety na minus, jakies nijakie.

    Polubienie

    1. Wiktor, całkowicie się z Tobą nie zgodzę. Ciemne piwa niekoniecznie należą do piw mocnych, zapoznaj się z Czarną Dziurą od Pinty lub Černým Kozelem – są to piwa ciemne, a mimo to wybitnie lekkie i niskoprocentowe.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s