70 mililitrów szczęścia

Degustacja z okazji Dnia Kobiet nie mogła obejść się bez tego cudaka. Dlaczego? O tym już za moment.
PS Ikona wpisu jest robocza i zostanie zmieniona natychmiast po namierzeniu etykiety.

Kord Leżakowany W Beczce Po Czerwonym Winie [Jan Olbracht Browar Staromiejski]
⇒ Quintuple Red Wine Barrel Aged AKA Pięćdrupel (a może także barley wine?)
⇒ alkohol: 11,2%, ekstrakt: 26%
⇒ skład: brak danych

Barwa ciemnobursztynowa, momentami wpadająca w miedziane odcienie (może być to jednak wina oświetlenia).

Aromat oryginalny, słodowość wymieszana z aromatem autentycznie winnym! Słodki, z likierową nutą alkoholową i czerwonymi owocami na drugim planie. Beczkę też trochę czuć.

Pierwszy łyk stanowi prawdziwie nieziemską rozkosz dla całego języka i podniebienia. Niemiłosierna gładkość i gęstość (SYROP!), lepkość (SYROP!) i treściwość – coś wspaniałego. Faktura jest boska, ale co ze smakiem?
Białe owoce (winogrona, liczi), po przełknięciu jawi się mocny czerwonowinny posmak. Gorycz stonowana, utrzymuje się przez dłuższą chwilę po bokach języka. Alkohol, podobnie jak w aromacie, przybiera likierową postać, powolutku rozgrzewa. Nie da się nie odnieść wrażenia, że pije się jakiś wielce prestiżowy i drogi trunek.
ALE NIESTETY…
Bajka kończy się po 70 mililitrach napoju.
Potem zaczynają się schody w postaci posmaku… Ruskiego szampana, tak bardzo cenionego w niektórych kręgach. Słodycz staje się ulepkowa i męczy kubki smakowe, wprowadzając je w stan niemałej konsternacji. A miało być tak pięknie…

Piwo wybitnie degustacyjne, przeznaczone do spożywania w małych ilościach (doprawdy nie wyobrażam sobie wyłojenia półlitrowej butli tego specyfiku). Niemniej jednak, oryginalności i szlachetności temu trunkowi odmówić nie można. A dlaczego wyjątkowo komponuje się z ósmym marca? Wniosek jest prosty – kumuluje w sobie i winko, i słodycze 😉

♦ UB40 – Red Red Wine
(…goes to my head…)

_______________________
  • Ocena: 7/10
  • Cena: 5 zł/100 ml  [33 Krany Craftb33r Tap Pub]
_______________________________________________________
Reklamy

One thought on “70 mililitrów szczęścia

  1. dobra recenzja ! ja z olbrachta tylko jedno pilem ale trudno sobie przypomnieć. moja raczej nie przeklnie piwa wiec na 8 marca zostalem przy slodyczach i carlo rossi 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s