Dobry wojak Wojtek

Piwo z miętą. Czyż to nie brzmi wspaniale? Połączenie takie wydaje się idealną opcją na lato – aż dziwne, że dodatek ten nie nie cechuje się dużą popularnością w polskim krafcie.

Dlaczego akurat mięta syryjska? I o co chodzi z misiem Wojtkiem?
Piwko zostało uwarzone na cześć syryjskiego niedźwiedzia brunatnego, który w 1942 roku został adoptowany przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim dowodzonym przez generała Andersa. Dzielny miś przeszedł z naszymi wojami cały szlak bojowy – z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch i na koniec do Wielkiej Brytanii. Brał udział w bitwie o Monte Cassino, gdzie pomagał w noszeniu skrzyń z amunicją artyleryjską (i podobno nigdy żadnej nie upuścił!). Oprócz słodyczy, jego największym przysmakiem było piwo, którym nagradzano go za dobre sprawowanie.
Za zasługi nadano mu stopień kaprala.

Miś Wojtek [Browar Wrężel & Surge Polonia – producent odzieży patriotycznej]
⇒ summer ale z miętą syryjską
⇒ alkohol: 4,7%, ekstrakt: 12%, IBU: 45
⇒ skład: słody: jęczmienne – pale ale, pilzneński; pszeniczny jasny; chmiele: Columbus, Chinook, Crystal, Mosaic; mięta syryjska; drożdże US-05

13566204_1332208460127247_1118095008_n

Etykieta stanowi luźne nawiązanie do logotypu 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, w której służył nasz tytułowy bohater. Jestem przekonany, że przedstawia ona uroczy wyraz mordki Wojtka na widok zimnego piwa.

Barwa średnio mętna, bursztynowa.

Aromat jest naprawdę świetny: miętowa świeżość, przypominającą zapach pustego pudełka po TicTacach, okraszona eleganckimi nutami cytrusowymi.

W smaku mamy początkowo chłodną, pieprzową miętę. W kolejnej fazie konsumpcji rozgryzione tiktaki przechodzą w szczypiącą, umiarkowanie silną, ale zbalansowaną gorycz. Przejście to jest tak płynne, że wprost niewykonalne jest postawienie granicy między gorzkością pochodzącą z mięty i z chmieli.
Soczyste cytrusy trzymają się nieco z boku, ale nie są zdominowane przez syryjską roślinę.
Po upływie połowy butli mięta nadal trzyma poziom, jednak gorycz przybiera formę nieprzyjemnie łodygową z niezłymi, ziołowymi akcentami. Do głosu dochodzi dodatkowo nieśmiała słodowość.

Czuć lato i to lato w pełni. Gdyby początkowy poziom goryczy został utrzymany przez cały czas trwania degustacji, byłoby to piwo bez wątpienia idealne na obecną porę roku.
Niemniej jednak, połączenie piwa z miętą jest pomysłowe i mam nadzieję, że zainspiruje również inne browary.

Strong Like Bear – The Perils of Mixing Dwarves and Technology
(nazwa zespołu jest jedynym skojarzeniem 😉 )

_______________________
  • Ocena: 7/10 
  • Cena: ok. 9 zł
_______________________________________________________

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s